W chwili obecnej oglądam następujące animacje:
1. Naruto Shippuden (anime)
2. Diamond no Ace (anime sportowe o baseballu)
3. Haikyuu (anime sportowe o siatkówce)
4. Samurai Jack (kreskówka zachodnia)
5. Avatar: The Last Airbender (kreskówka zachodnia)
Naruto oglądam bo zaczęłam, a jak już coś zaczęłam to chcę skończyć. Niekiedy zgrzytam zębami z powodu fillerów, ale jednak sentyment do postaci sprawia że oglądam dalej.

Diamond no Ace - podoba mi się energia i pozytywne nastawienie głównego bohatera. On da z siebie wszystko na boisku, a ludzkie oglądający jego poczynania zostaną zainspirowani żeby swoje własne rzeczy robić z podobnym nastawieniem... Chcę trochę jego energii życiowej.
Haikyuu - nareszcie jakieś anime sportowe gdzie rozumiem zasady. Siatkówka to sport wałkowany w nieskończoność w szkole. Postacie są sympatyczne, a poza tym to dobre anime gdyż twórcy w nieco bardziej oryginalny sposób podeszli do gatunku anime sportowego.
Samurai Jack - zachodnia kreskówka inspirowana anime, buddyzmem i wieloma, wieloma rzeczami. Są nawiązania do popkultury, jest samotny wojownik i kontemplacja, jest odwieczny konflikt dobra ze złem. Jest klimat.
Avatar - znowu styl animacji wzorowany na anime. Jeśli chodzi o treść to mamy do czynienia z epicką opowieścią fantasy... Porządna animacja w starym stylu, jest jak miód na serce w zalewie współczesnego badziewia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz