Ciasto Castella - specjalność Nagasaki. Miło jest kojarzyć to miejsce z czymś oprócz tragedii z II wojny światowej. Jedzą to ludzie od XVI wieku, mniej więcej... Słyszałam że ten - w sumie prosty wypiek - ma swoje korzenie w Hiszpanii albo Portugalii... Jacyś Holendrzy nauczyli portugalskich misjonarzy jak się taki placek robi... Misjonarze pojawili się w Japonii... chrześcijaństwo się nie przyjęło, ale placek został.
 |
| castella z anime "K-On!", prawie jak żywa |
 |
| castella ze "Spirited Away" |
 |
| castella z "Natsume's Book of Friends" + jakiś kot |
 |
| castella z "The Tatami Galaxy" |
 |
| castella z "Touken Ranbu" |
 |
| olej, miód płynny, jajka duże, cukier puder... sitko do mąki, mikser, nożyczki... |
 |
| blaszka jakaś... i podróbka papieru do pieczenia |
 |
| najpierw w małym naczyniu zmieszać wodę i miód (do 1/4 szklanki miodu dodać wodę, zmieszać) |
 |
| rozbić 6 jajek |
 |
| jajka należy rozbić trzepaczką do jajek, ale ja miałam do dyspozycji tylko mikser |
 |
| 200 g cukru; w tle wredny kot. zawsze przychodzi się pogapić w czasie przygotowywania jedzenia, nawet potraw bezmięsnych i w ogóle dla kotów niejadalnych... lubi się gapić |
 |
| mieszać na najwyższych obrotach... około 10 minut |
|
|
|
xxx
Potem należy dodać wodę z miodem do tego kogla-mogla (niskie obroty, 30 sekund)
Potem zaś należy dodać mąkę. 200 g mąki, uprzednio przesianej 2 razy. Podzielić mąkę na 3 części i dodawać partiami. Pierwsza porcja mąki - 15 sekund mieszania na niskich obrotach.... Druga porcja mąki - 15 sekund mieszania na niskich obrotach, znowu... Trzecia porcja mąki - minuta mieszania na niskich obrotach.
 |
| olejem posmarować formę, przylepić papier porządnie... |
Piekarnik 160 stopni Celsjusza, jakieś 35-40 minut się piecze. Kolor powinien być złotobrązowy, a patyk włożony do środka suchy (nie przeprowadzałam tego testu z braku patyka, bieda). I jak się okazało, test patyka jest istotny, gdyż kawałek ciasta się nie dopiekł, ale nie szkodzi.
 |
| Bąbelki powietrza przekłuć patykiem, ale u mnie jest ich tak dużo że nie wiem... w każdym razie kilka razy trzeba rzucić tą formę z ciastem aż zadudni. jakiś cel to ma. albo kolejne odpowietrzanie ciasta, albo zapobieganie opadaniu... ale ciasto obić trzeba |
 |
| Dajemy do góry dnem... Papier do pieczenia zdjąć... najlepiej tak, żeby nie usunąć tej cienkiej brązowej warstwy (co mi się nie udało) |
 |
| Ciasto do worka foliowego... i do lodówki... |
xxx
 |
| odrobina zakalcu nie jest zła |
 |
| odkrojone końce |
xxx
WARIACJE
 |
| castella z nadzieniem z czerwonej fasoli z filmu "Wind Rises" |
REAL LIFE EXAMPLES
 |
| sklepowa castella powszednia |
 |
| castella z machą |
|
|
|
|
 |
| castella czekoladowa, zielono-herbaciana i normalna |
xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz