piątek, 22 września 2017

amatorskie spolszczenie 10 kroków

Przeczytałam "The Little Book of Skin Care". Nie mam profesjonalnej wiedzy na ten temat. Książka była dość ciekawa dla amatora, ale wypowiedzi ludzi którzy się więcej znają (np. Pyra w Korei) sugerują że trzeba zachować w sceptycyzm w lekturze.

Niemniej mam zamiar wypróbować tę koncepcję, albowiem twarz moja nieskazitelna nie jest.
Jako że w Korei nie mieszkam, a towary sprowadzane są ponad moją kieszeń, spróbujmy to wszystko spolszczyć i uczynić tańszym. Oczywiście moje pomysły mogą być błędne.


rutyna skrócona


1. mleczko do demakijażu/albo olejek
np.

2. żel myjący bez peelingu
np.

3. tonik bez alkoholu albo coś podobnego, co "znormalizuje ph skóry"
problem jest podobno taki, że polski tonik to coś zupełnie innego niż koreański toner
ale załóżmy, że co takiego:


4. krem pod oczy
jeszcze nie znalazłam niczego co wpływa w jakikolwiek sposób na moje oczy pandy

5. krem do twarzy

z tego co pamiętam, ten krem dość śmierdział, ale działał dobrze




rutyna pełna


1. mleczko do demakijażu 
(jw.)

2-3. żel myjący z peelingiem
np.

4. tonik bez alkoholu albo coś podobnego
(jw.)

5-6. nic.
nie no, w sumie wg pani Cho to jest najważniejszy krok, esencja, serum, czy ampułki. W każdym razie tutaj ma być jakaś skoncentrowana substancja, nacechowana na indywidualny problem skórny, np. trądzik. Pozostaje albo sprowadzanie z zagranicy, albo rozglądnięcie się, czy polskie firmy nie postanowiły sobie wyprodukować odpowiednika. w sumie kuzynka poleciła mi pewne serum, ale jeszcze nie wiem czy działa



7. maska w płachcie 
Aktualnie jedyny azjatycki produkt użyty. Nie widziałam polskiej wersji. W Korei podobno kosztują odpowiednik 3,5 zł więc niektórzy używają nawet codziennie, w Polsce nie znalazłam nic poniżej 10 zł (i pewnie dlatego w Polsce poleca się używać je 2-3 razy na tydzień). Te maski też między sobą mają różne składy i różne funkcje do spełnienia.

np.


8. krem pod oczy 
(jeszcze nie znalazłam nic zadowalającego, zmieniam, szukam)

9. krem do twarzy
(jw.)

10. krem do opalania... 
którego osobiście nie używam... różnice kulturowe...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz